Artykuł sponsorowany
Dobór i montaż dozownika nawozu przy fertygacji dużych upraw

Zarządzanie dużym gospodarstwem rolnym stawia przed plantatorami wymóg ciągłej optymalizacji procesów agrotechnicznych. Kiedy powierzchnia upraw sięga kilkudziesięciu hektarów, tradycyjne metody rozsiewania nawozów granulowanych ustępują miejsca rozwiązaniom zintegrowanym z systemem nawadniania. Podawanie substancji odżywczych bezpośrednio do strefy korzeniowej wraz z wodą minimalizuje straty drogiego materiału i zapobiega wypłukiwaniu minerałów do głębszych warstw profilu glebowego. Fertygacja pozwala również na znaczne ograniczenie kosztów robocizny, ponieważ eliminuje konieczność wielokrotnych wjazdów ciężkiego sprzętu na pole. Taka metoda wymaga jednak stabilnej infrastruktury, w której każdy element hydrauliczny precyzyjnie odpowiada za zadaną dawkę roztworu. Skala nawadniania polowego wymusza zastosowanie mechanizmów odpornych na nieuniknione wahania ciśnienia w sieci przesyłowej. Właściwe zasilanie roślin na ogromnych areałach zależy od świadomego zaprojektowania całej ścieżki przepływu cieczy.
Wymagania hydrauliczne i rola układów filtrujących
Odpowiednio dopasowany dozownik nawozu do fertygacji wymaga rygorystycznego pomiaru trzech głównych wartości roboczych instalacji. Przed rozpoczęciem zakupów należy dokładnie sprawdzić maksymalny oraz minimalny przepływ wody w metrach sześciennych na godzinę. Niezbędna jest także weryfikacja stabilności ciśnienia w barach oraz określenie wewnętrznej średnicy rurociągów zasilających. Mniejsze systemy pracują zazwyczaj na przepływach rzędu od 3 do 18 m³/h przy zastosowaniu przyłączy o średnicy 1 lub 2 cali. Rozległe plantacje wykorzystują z kolei potężne magistrale osiągające wydajność od 30 nawet do 120 m³/h. Zasada działania inżektorów opiera się na miejscowym zwężeniu przekroju rury, co wymusza przyspieszenie strumienia i tworzy silne podciśnienie. Zjawisko to pozwala zassać pożywkę bez użycia energii elektrycznej, ale wymaga utrzymania minimum 1,5 do 2 barów w miejscu przewężenia.
Gdy parametry hydrauliczne wykazują duże odchylenia podczas cyklu pracy, popularne zwężki tracą na dokładności. W takich sytuacjach projektanci zalecają mechanizmy wykorzystujące tłokowe pompy membranowe. Urządzenia proporcjonalne utrzymują stałą dawkę nawozu niezależnie od nagłych spadków przepływu w rurociągu. Niezależnie od wybranej technologii wtrysku ogromne znaczenie dla bezawaryjności układu ma jakość tłoczonej wody. Twarda woda z wysoką zawartością żelaza i manganu wchodzi w reakcję chemiczną z nawozami. Nierozpuszczalne osady wytrącające się z twardej wody powodują szybkie zatykanie kalibrowanych dysz inżektora. Aby skutecznie zabezpieczyć cały węzeł, montuje się stacje filtrów dyskowych o siatce 120 mesh, wyłapujące cząstki powyżej 130 mikronów.
Współpraca układu tłoczącego z deszczowniami szpulowymi
Zbudowanie kompletnego węzła fertygacyjnego polega na fizycznym połączeniu kilku kluczowych podzespołów w jeden szczelny obwód. Skoncentrowana pożywka trafia do rurociągu bezpośrednio po przejściu wody przez główną pompę głębinową lub powierzchniową. Zanim jednak roztwór zostanie wciągnięty do strumienia, rolnik musi go rozpuścić w dedykowanym naczyniu buforowym. Wymaga to zastosowania zbiorników o pojemności od 200 do 300 litrów wyposażonych w zintegrowane wolnoobrotowe mieszadła mechaniczne. Ciągła cyrkulacja cieczy zapobiega opadaniu cięższych frakcji siarczanów czy fosforanów na samo dno. Odpowiednio wymieszany roztwór płynie następnie pod ciśnieniem prosto do pracujących maszyn polowych. Oferowane przez firmę ŁUKOMET Krzysztof Łuszczyk szpulowe maszyny deszczujące przystosowano do bezpośredniej współpracy z zewnętrznymi stacjami nawozowymi. Modele z polskiej serii ŁUKOFAMA oraz importowane urządzenia IRTEC potrzebują stabilnego zasilania cieczą w czasie wielogodzinnego zwijania węża polietylenowego.
Brak elementarnej wiedzy o dynamice przepływów prowadzi na polach do powstawania kosztownych awarii. Najgroźniejszym przeoczeniem pozostaje pominięcie montażu armatury zabezpieczającej zaraz za punktem wtrysku pożywki. Brak zaworu zwrotnego skutkuje cofaniem się czystej wody do zbiornika z nawozem w momencie nagłego wyłączenia pompy głównej. Powoduje to niekontrolowane rozcieńczenie roztworu i całkowicie niszczy profil nawozowy przewidziany na kolejny cykl. Równie częstym mankamentem jest niepoprawne rozrabianie koncentratu przez niedoświadczonych operatorów. Przekroczenie maksymalnego limitu rozpuszczalności danego nawozu prowadzi do krystalizacji soli na ściankach pojemnika. Jeśli obsługa przekroczy bezpieczną proporcję 1:100 bez włączenia silnika mieszającego, twarda bryła błyskawicznie zablokuje filtry i przewody ssące.
Dopasowanie technologii do specyfiki uprawy i automatyzacja
Decyzja o końcowym stopniu skomplikowania układu nawozowego wynika wprost z analizy uwarunkowań terenowych konkretnej uprawy. Niewielkie kwatery warzywne o stosunkowo płaskim ukształtowaniu pracują zazwyczaj na niezmiennych, stałych parametrach tłoczenia wody. Całkowity przepływ rzadko przekracza tam barierę 10 m³/h, a opory przesyłowe rurociągu nie ulegają dynamicznym skokom ciśnienia. W takich stabilnych warunkach najprostszy inżektor w zupełności wystarcza do prawidłowego odżywienia całego nasadzenia. Całkowity brak części ruchomych w konstrukcji tego elementu niemal wyklucza ryzyko nagłych usterek mechanicznych w szczycie intensywnego sezonu rolnego.
Sytuacja ulega radykalnej zmianie na potężnych areałach polowych zasilanych pracą deszczowni. Stopniowe nawijanie kilkuset metrów rury na bęben i ciągła zmiana położenia wózka ze zraszaczem generują nieustanne falowanie ciśnień. Z tego powodu nowoczesne koncepcje rolnictwa precyzyjnego polegają na budowie stanowisk wyposażonych we własne, niezależne pompy tłoczące. Elektroniczna kontrola przewodnictwa pożywki pozwala na zautomatyzowaną korektę dawek nawozowych w czasie rzeczywistym na podstawie odczytów. Zestaw czułych przetworników bezbłędnie kompensuje każdą zmianę wydajności zaistniałą w głównym rurociągu. Inwestycja w tak zaawansowaną elektronikę sterującą szybko się opłaca dzięki ogromnej oszczędności drogich preparatów i ochronie naturalnego ekosystemu gleby.



